Słoik + pisaki do malowania po szkle
= świecznik
Z racji przeczytania koszmarnej biografii Kosińskiego przypomniałam sobie o czytanej rok temu autobiografii pani Uli. Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Pomysł na autoopowiesć bez chronologii jest ciekawy, tytuły piosenek, zamiast rozdziałów też ok, ale treść jest... taka sobie. Może dla miłośników jazzu to będzie gratka czytać o różnych znanych osobistościach, instrumentach, koncertach, mnie to nudziło. Nie lubię jazzu, ale lubię Ulę Dudziak, jej radosne podejście do życia i szczerość. Spodziewałam się, zgodnie z tytułem wszystkiego: sekretów, kontrowersji i szokujących zwierzeń - zwłaszcza po wywiadach o seksklubach, zdradzie męża i bycia kobietą Kosińskiego. Dostałam relację z tras koncertowych oraz pamiętnik uczennicy i harcerki, a nie tego się spodziewałam. Dudziak nie wyśpiewała wszystkiego, tylko zanuciła fragmenty piosenek... Niemniej miło było poznać bliżej tę fantastyczną kobietę i jej barwne życie.
![Listy miłości [Maria Nurowska] - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE](http://cyfroteka.pl/images/BRD.png)